|
Blog > Komentarze do wpisu
Niestety
Po wielu miesiącach wpadło mi do głowy, żeby tu zajrzeć, i z pewnymi wyrzutami sumienia przeczytałam nawołujące do powrotu komentarze wytrwałych czytelników. Jest mi przykro i trochę głupio, że tak ich zlekceważyłam. Ale niestety, nie potrafię już wrócić do pisania blogów. Mam wrażenie, że z kazdym rokiem przybywa mi pracy, a może po prostu staję się mniej wydajna, i nie starcza mi czasu na to wszystko, na co znajdowałam czas kiedyś.
Szkoda mi trochę, że nie mam możliwości podzielić się genialną dietą, którą wdrażamy od kilku miesięcy dla dobra mojego przekarmionego dobrociami mężczyzny ;-) Przy okazji jej wdrażania wynaleźliśmy wiele bardzo ciekawych przepisów, które sprawiły, że wyrzeczenia minęły niemal niezauważalnie. W dalszym ciągu zaglądam na gazetowe forum Kuchnia, więc tam chętnie się z ciekawskimi podzielę szczegółami! Dziękuję za uwagę. Przepraszam za milczenie. I życzę wszystkim dużo radości, z jedzenia i nie tylko :-) piątek, 27 sierpnia 2010, j_u
TrackBack
Komentarze
Gość: Lakoma, sce-bio-c01888.bio.ed.ac.uk
2010/09/02 12:58:42
A to niespodzianka :) Acz, musze przyznac, ze ja jednak cierpliwie czekalam na nowe przepisy ;(
Gość: lrs, 77-255-0-9.adsl.inetia.pl
2010/09/18 20:56:01
a ja czekam 1,5 roku na nową notkę i taką dostałem nieprzyjemną wiadomość... ech...
2010/09/23 10:13:32
No nieeee, my myslimy o przeprowadzce z kalifornii do Polski, i Pani blog mnie podtrzymywal na duchu - bez cilantro, salsy i ostrych papryk juz wlasciwie zyc nie moge, a czytajac Pania czulam ze ktos w Polsce jest kulinarna bratnia dusza!! :)
2010/10/08 20:06:06
Irs, przykro mi - no nie mam już zupełnie czasu na blogowanie :-)
Dalej.wio, ale ja nie z Polski piszę :-) Mieszkam w Irlandii. Ale jestem przekonana, że w Polsce też się da i kolendrę, i chili różne dostać we wszystkich większych sklepach. Z salsami może być problem, ale taki sam jest i tutaj - to, co mamy w domu, jest albo domowej roboty, albo przywożone z Meksyku.
Gość: krokodyl, afjj221.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/10/15 17:20:28
E, to niedobra wiadomość. Może jednak za jakiś czas odkurzysz bloga. Powodzenia w życiu rzeczywistym! :-)
2010/11/06 08:13:59
Już nie tak intensywnie, bo mi pereł brakuje :-D a końca ugoru nie widać
2010/11/11 21:59:58
:(((
szkoda, ale rozumiem ja tez coraz rzadziej pisze, ale cala wine zwalam na dziecko :) trzymaj sie! pozdrawiam 2011/10/20 14:24:20
Serdecznie Was pozdrawiam, dziękuję za przepisy i bardzo liczę na to, że jednak kiedyś wrócisz, a jeśli nie - miło, że zaglądasz na Kuchnię :-)
|
|